Kim jest tytułowa naprawiona Pani? Kobieta po 30, w stałym związku, obecnie siedząca na macierzyńskim, czyli nuda zagląda do mych drzwi. Chociaż pragnęłam ustatkować się, założyć rodzinę, nie wzięłam pod uwagę swoich masochistycznych skłonności do wpadania w kolejne to romanse. Postanowiłam, że skończę z tym i idzie mi chyba dobrze, bo wszelkim romansom mówię stanowcze: „Nie”, ale utknęłam w nudnej relacji i sama stałam się nudna. Naprawiona gospodyni domowa, marząca o spontaniczności i miłości. Tak tak, miłości tu nie ma. Jest matczyna miłość, ale nie ma tej romantyczno- rutynowej. Jest rutyna. Kobieta po przejściach, bo jakżeby inaczej, lubiłam wpadać w pułapki umysłu i wierząc w miłość, ufałam mężczyznom. Nigdy nie kochałam, uzależniłam się od bycia w związku. Trudna, zamknięta w sobie ze skłonnością do niebezpiecznego seksu i zagmatwanych relacji. Obecnie, kochająca mama.
Dodaj komentarz